Inwestycja w siebie

     
     Od niedawna wreszcie zaczęłam inwestycję w siebie. Jakiś czas temu kupiłam zestaw studyjny - trzy tła i dwie lampy. I to był w zasadzie taki pierwszy, milowy krok w stronę marzeń. Ostatnio podjęłam kolejny i jestem w trakcie kursu z podstaw fotografii i obróbki zdjęć w Lightroomie. A apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kolejnym krokiem będzie na pewno jakieś szkiełko, najlepiej jasne, stałoogniskowe, chociaż ja nie o tym!
     Wiecie, po prostu czasami warto jest pomyśleć o sobie. I to wcale nie jest egoistyczne! Wręcz przeciwnie! TY jesteś osobą, o którą powinieneś walczyć przede wszystkim. To, jak poprowadzisz swoje życie wpłynie później także i na to, jak będzie wyglądało życie rodziny, którą założysz. Tutaj jest mój priorytet. Chciałabym, żeby Zoja nie miała mamy pracującej na cały etat i zmęczonej - tylko taką, która robi w życiu to, co kocha i ma dla niej tyle czasu, ile potrzebuje. Muszę jej pokazać, że marzenia to przyszłość. Bo w końcu, gdyby nie marzenia - czy istniałby facebook albo iphony? Albo cokolwiek, co tylko przyjdzie Wam do głowy? Wszystko, co posiadamy, co jemy, co oglądamy i co czytamy, co słuchamy i co ubieramy - wszystko to, a nawet i więcej, jest wynikiem cudzych marzeń, które wreszcie się ziściły. Skoro oni mogli - dlaczego Ty miałbyś być gorszy?

Miejmy marzenia




You Might Also Like

1 komentarze

  1. Piękne słowa! Żeby każdy miał takie myślenie, jak Ty.. Widzę, że wiekszosć starszych osób ma myślenie typu "pracować, żeby pracować". A my modzi dążymy do tego, żeby robić to, co kochamy i w tym się spełniać. Fajne zdjęcia! :-))

    Mój kanał

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane słowo !♥
Thank You for every written word !♥