Nasz pierwszy prawdziwy spacer!




Cześć!
Dzisiaj po raz pierwszy udało mi się wyjść z Zoją na taki prawdziwy spacer - na plac zabaw! Wcześniej nie była gotowa, nie siedziała, nie była zbyt mobilna. Kiedy już nauczyła się najtrudniejszego - siedzieć, raczkować, wstawać, czy ratować się z upadku - przyszedł koronawirus i pokrzyżował wszystkie nasze plany... Wreszcie nam się udało! <3 Wypad mamy i córki na plac zabaw, do innych mam i córek, i synków, i w ogóle do ludzi! Sami zobaczcie jak Zojowy Pyziol poznawał plac zabaw!



Akurat huśtawkę już ma opracowaną, jedną ma u babci, a drugą w domu - dlatego jej mina mówi "nudne to już mamo". Zoja to dziecko, dla którego huśtawka to żadna adrenalina. Musiałabym ją bujać, żeby włosy dęba stawały - wtedy miałaby radochę. Tylko inne mamy pewnie patrzyłyby na mnie jak na durną albo zadzwoniły po stosowne służby, haha. :D





Kocham jej zmarszczone brwi, kiedy próbuje zrozumieć różne rzeczy. Na tym na przykład "czemu matkie mnie tu posadziła i do czego ma to niby służyć...? No cóż, przynajmniej jest kolorowe." Niesamowite jest jak jej malutka głowa próbuje poznać i ogarnąć ten świat. Nauczyć się, że na tym może się pobujać, z tego zrobić babkę albo zamek, a na tamtym zjechać. Cholernie to inspirujące!

Zojostylówka:
trampki - h&m ; podkolanówki - aliexpress ; shorty - mini club (sh) ; t-shirt - h&m ; czapka - aliexpress

Postawiłam dzisiaj na taki luźny post, ale mam w zanadrzu kilka ciekawszych "o czymś więcej". Kilku moich znajomych ostatnio powiedziało, że czyta mojego bloga i pytało czemu nic ostatnio nie pisałam. A mi robi się tak miło na serduchu, że kurde! Serio ktoś chce czytać moje wypociny! Dziękuję Wam bardzo, bardzo! Nawet tym, którzy tylko sobie cicho czytają i nic nie komentują - albo właśnie zwłaszcza tym! <3 

Buziaki :*

You Might Also Like

1 komentarze

Dziękuję za każde napisane słowo !♥
Thank You for every written word !♥