Intymność w związku


Czym jest dla mnie intymność w związku?

Bliskością. Na pewno czymś wyjątkowym. Dzięki niej nasza relacja jest inna niż każda pozostała, którą mamy z innymi ludźmi. Intymność to dla mnie tylko nasze sprawy, nasze rozmowy, szepty i spojrzenia. Jest zarazem przyjaźnią, tajemnicą, miłością, zakochaniem, ale też pożądaniem i takim zwykłym podobaniem się sobie, choć nie uważam, żeby intymność sprowadzała się tylko do cielesności - wręcz przeciwnie.

Jak o nią dbamy?

Przynajmniej przez 15-20 minut dziennie spędzamy czas tylko we dwoje. Czasem uda się to zrobić w ciągu dnia, a czasem dopiero kiedy kładziemy się do łóżek. Wtedy po prostu leżymy obok siebie i się tulimy. Rozmawiamy, albo milczymy. Patrzymy sobie w oczy, albo z zamkniętymi miziamy się po dłoniach, plecach. 

Jemy razem posiłki. Szczerze, to dla mnie jedna z kluczowych rzeczy zarówno w związku, jak i później w rodzinie. Spędzanie wspólnego czasu przy posiłkach to fajna okazja, żeby wykazać się kulinarnie albo skomplementować osobę gotującą, no bo przecież "przez żołądek do serca", ale też pogadać o ludzkich sprawach - nawet o tym jak było w pracy, szkole, jak minął dzień, co nas dziś ucieszyło. Dacie wiarę, że badania wykazują, że w parach, które wspólnie spędzają czas przy kolacji jest nie tylko więcej śmiechu, ale i seksu? ;-)

Szepczemy sobie miłe słowa przed snem. I w 100% poważnie Wam powiem, że nie jestem w stanie przypomnieć sobie choć jednego wieczoru bez tego "naszego rytuału" i jestem skłonna uwierzyć, że jeszcze odkąd jesteśmy razem, czyli od 2,5 roku taki wieczór się nie zdarzył. Życzymy sobie kolorowych snów, mówimy sobie proste "kocham Cię", ale też często coś więcej, jak cieszę się, że jesteś, dobrze Cię mieć, jesteś cudownym człowiekiem, nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, jesteś wyjątkowy/wyjątkowa - albo przepraszam, że byłem dziś nie w humorze; wybacz że nie miałam dla Ciebie dziś czasu. Ogromnie lubię te wyznania. Choćbyśmy się cały dzień na siebie wkurzali i kłócili o pierdoły - kilka takich słów wieczorem to miód na serce i skołatane nerwy.

Czy czasem wkrada się u nas rutyna?

Oczywiście. 

Jak ją zwalczamy?

Szybko. Jedziemy na wycieczkę i poznajemy nowe miejsca. Albo na zakupy, kupujemy krewetki i przyrządzamy je razem. Albo idziemy na spacer i wstępujemy do jakiejś kawiarni, żeby usiąść gdziekolwiek poza domem. Szukamy filmu, który zmusi nas do przemyśleń i rozmów. 

Nie zaniedbujmy się. Zabiegajmy o siebie - niezależnie od tego, czy jesteśmy razem pół roku, czy 15 lat w małżeństwie. Starzejmy się ze sobą i cieszmy się tym. Starzejmy się, ale nie zatracajmy w sobie młodości, motylków w brzuchu, szaleństwa. Wygłupiajmy się, bawmy, śmiejmy, kochajmy, marzmy i walczmy o siebie każdego dnia. Traktujmy się z miłością i szacunkiem. Nie traćmy się. 



Zdjęcia wykonane w Szajna SPA Rymanów Zdrój.


You Might Also Like

19 komentarze

  1. Ale świetny post! Pierwszy raz czytam taki wpis i jestem zachwycona.. życzę jeszcze więcej i coraz więcej miłości <3 wszystkiego dobrego!

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Pielęgnowanie relacji w dzisiejszych zabieganym świecie czasami jest trudnym zadaniem, ale takie wspólne spędzanie czasu z całą pewnością scala każdy związek. Bardzo fajnie to napisałaś :D Odpowiadając na Twoje pytanie, które zostawiłaś u mnie w komentarzu obecnego nagłówka sama nie rysowałam. Zrobiła go dla mnie pewna graficzka :) Teraz się troszkę podszkoliłam w tej dziedzinie, więc przygotowałam nowe nagłówki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nam także ciężko czasem jest o to zadbać, ale właśnie te nieodłączne rytuały dnia, kiedy nie mamy totalnie czasu - zawsze to ratują i doskonalą - nawet w najgorszy dzień wypełniony porażkami. Bardzo fajnie, że się rozwijasz <3 !

      Usuń
  3. Każdy związek z czasem przechodzi ewolucję.Sztuką jest nadążać za nią w tym samym tempie co partner. Fajne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne zdjęcia. Najważniejsze to nie popadać w rutynę i pielęgnować związek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się ten post! Super, że o tym piszesz. Wiekszośc ludzi myśli, że intymność to seks a to dużo wiecej - dokładnie tak jak piszesz :) Fotki są świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawy post. Ja na temat swojej intymności nie mam odwagi pisania w świeci dlatego podziwiam , a zdjęcia są cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o intymności jako o bliskości, o swoim życiu "po zmierzchu" chyba też nie miałabym odwagi pisać. :D Dziękuję ;)

      Usuń
  7. Pięknie to opisałaś! My z moim chłopakiem po 3 latach w związku też mówimy sobie codziennie miłe rzeczy, tylko, że na razie mieszkamy osobno bo ja w Belgii on w Polsce, ale niedługo może zamieszkamy razem albo chociaż będziemy mogli się częściej spotykać, bo wyprowadzam się do Polski <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Uuuu boskie foty :D
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wartościowy wpis :) W związku chodzi o zdobywanie siebie nawzajem, a nie tylko zdobycie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Intymność to nie tylko seks i romantyczne uniesienia. Intymność to wspólne chwilę, przypadkowe dotknięcie, niespodziewany pocałunek czy spontaniczne przytulenie. Ja uwielbiam gdy mój P przychodzi do kuchni i obejmuje mnie gdy gotuję. Jesteśmy że sobą 7 lat i czasem wkrada się rutyna, jak wszędzie. Jednak dość szybko sobie z nią radzimy 😉 zdjęcia są super. Widać miłość i taką troskę ❤️
    PS. Pytałaś u mnie, skąd jestem 😉 mieszkam w Gdyni

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda, że każdy związek wymaga ciągłej pielęgnacji. Takie rytuały są bardzo ważne, bo wzmacniają tą bliskość :) Też to praktykujemy. Tak niewiele, a tak skutecznie cementuje każdy związek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozmowa o intymności nie jest zbyt prosta, ale warto tego spróbować, aby mieć nić porozumienia, na każdej płaszczyźnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde napisane słowo !♥
Thank You for every written word !♥